O nas

Nazywam się Marta Kuznowicz-Wilczyńska

Nazywam się
Marta Kuznowicz-Wilczyńska

Jestem dyplomowanym trenerem, instruktorem Nosework, kynoedukatorem oraz behawiorystą. Jestem żoną, mamą dwóch synów oraz opiekunką czterech najwspanialszych czworonogów we wszechświecie – Solo, Buby, Kiry i Rysia.

W październiku 2020 roku, po ponad 15 latach pracy w branży przedstawicielskiej, odeszłam z korporacji, której dłużej nie mogłam pogodzić z czymś, co uwielbiam najbardziej, czyli z wszelako rozumianą pomocą psom i ich opiekunom.

W swojej pracy łączę komunikację na linii pies-człowiek z szacunkiem do drugiego organizmu, jednostki.

Staram się być codziennie przede wszystkim sobą, jestem empatyczna, uczciwa, potrafię dostosować się do każdego, i do wszystkiego (byłam nawet aktorką w kabarecie). W tym wszystkim jestem bardzo skuteczna (jako przedstawiciel medyczny zawsze zajmowałam wysokie miejsca w rankingach sprzedażowych).

Marta Kuznowicz-Wilczyńska

Trener, behawiorysta, instruktor nie szkoli psa,
a pomaga drugiemu człowiekowi zrozumieć zachowania czworonoga!

Poznajcie moich podopiecznych

RYSIU I BUBA

Ta dwójka jest jak Bonnie i Clyde, broją, demonstrują, bawią się zawsze razem!

Bubcia jest Landseerem o nadzwyczajnie długim języku i niesamowicie dużym apetycie. Mimo jej gabarytów, jest szybka i zwinna. Uwielbia stróżować i praktycznie cały cały czas musi być blisko swojej mamusi-opiekunki.

Rysiu to kot syberyjski, któremu bliżej do psa niż do “cichego mruczka”. Przez większość dnia śpi, ale kiedy ma ogromną ochotę, potrafi spędzić parę dobrych godzin na kolanach człowieka. Jest ciekawski i stara się dorównać swojemu psiemu rodzeństwu (zwłaszcza, kiedy ucieka za nimi na dwór).

Odkąd zamieszkali na naszym kwadracie, nie wyobrażam sobie życia bez ich świrowania i pozytywnej energii.

Ta dwójka jest jak Bonnie i Clyde, broją, demonstrują, bawią się zawsze razem!

Bubcia jest Landseerem o nadzwyczajnie długim języku i niesamowicie dużym apetycie. Mimo jej gabarytów, jest szybka i zwinna. Uwielbia stróżować i praktycznie cały cały czas musi być blisko swojej mamusi-opiekunki.

Rysiu to kot syberyjski, któremu bliżej do psa niż do “cichego mruczka”. Przez większość dnia śpi, ale kiedy ma ogromną ochotę, potrafi spędzić parę dobrych godzin na kolanach człowieka. Jest ciekawski i stara się dorównać swojemu psiemu rodzeństwu (zwłaszcza, kiedy ucieka za nimi na dwór).

Odkąd zamieszkali na naszym kwadracie, nie wyobrażam sobie życia bez ich świrowania i pozytywnej energii.

O nas
O nas

KIRA

Kolejnym psim członkiem naszego stada jest Border Collie, z którym rozpoczęłam przygodę z trenerstwem. To dzięki niej jestem w tym miejscu, a nie innym.

Mowa oczywiście o mojej najkochańszej Kirze!

Warto na samym początku wspomnieć, że Franczeska jest przykładem czworonoga, który pokazuje, że musimy normalizować problemy u psów, zwłaszcza, jeżeli wymagają leczenia. Jako ludzie mamy pełen dostęp do psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów. Jeżeli z naszym zwierzęciem dzieje się źle, zdajmy się na wiedzę behawiorysty, a także weterynarza. Na przykładzie Kiry mogę powiedzieć, że dzięki leczeniu jest nie do poznania, a problemy z lękliwością mniejsze. Potrafi odpoczywać i w końcu jeszcze bardziej cieszy się życiem!

Ale do sedna! Kira jest chodzącym szczęściem, które najchętniej łapałoby cały dzień Frisbee. Nazywamy ją Franczeską, bo mała z niej zazdrośnica i indywidualistka, nie podzieli się zabawką.

Uwielbiam w niej to, że jest oddana człowiekowi, na każdym spacerze trzyma się mnie blisko, a kiedy zajdzie potrzeba wybiega szukać swojego rodzeństwa.

Kira niesamowicie tropi (na FB możecie zobaczyć między innymi, jak wytropiła swojego zaginionego psiego przyjaciela Froda).

Krótko mówiąc, fajna ta moja córunia.

SOLO

Ostatnio reprezentant naszego stada, dzięki któremu zdałam egzamin na psiego trenera – Solo zwany również Panem Profesorkiem lub Sebą.

Solo jest rasy Border Collie, a po godzinach pełni funkcję niani, przedszkolanki – przepięknie pracuje z dziećmi.

Jest opiekuńczym, troskliwym psem, który przy pomocy komunikacji uspokoi każdego czworonoga.

Atrybutem Profesorka od rana do południa jest świeże powietrze, bo mimo otwartego domu 24/7, najchętniej spędza czas na dworze. Natomiast, kiedy przychodzi wieczór, noc, uwielbia wchodzić na stół lub kanapę i tam sobie drzemać.

Solo uwielbia zabawy węchowe (Nosework), ma na swoim koncie kilka zwycięstw, lubi łapać kolorowe talerze (Frisbee), a nade wszystko kocha wspólne spacery w moim towarzystwie (trochę z niego dyduś).

O nas

Nasze certyfikaty

Image hover effect image

Zobacz PDF